Czy sekcja Science na egzaminie ACT® jest obowiązkowa?
Read time: 7 min · Last updated: June 8, 2026
Krótka odpowiedź: najprawdopodobniej nie dla Twojego syna lub córki. Ale „najprawdopodobniej nie” to żaden plan, więc oto ten właściwy.
Podejdź do sekcji science raz. Zobacz, jak pójdzie. Potem zdecyduj, czy pisać ją ponownie.
To cała strategia. Wszystko poniżej wyjaśnia dlaczego.
Co tak naprawdę się zmieniło
W 2025 roku egzamin ACT® został skrócony, a sekcja science stała się opcjonalna. Nowy wynik ogólny (composite score) składa się wyłącznie z języka angielskiego, matematyki i czytania. Jeśli Twoje dziecko zdecyduje się na sekcję science, ten wynik jest raportowany osobno — nie wpływa na wynik ogólny. Pełne podsumowanie zmian znajduje się w kompleksowym przewodniku po ulepszonym ACT.
Opcja online wystartowała w kwietniu 2025 roku. Opcja na papierze rozpoczęła się we wrześniu 2025 roku. Dodanie sekcji science kosztuje 5 USD powyżej opłaty podstawowej wynoszącej 70 USD.
Moje zdanie na temat tego, dlaczego tak się stało: firma private equity przejęła ACT® gdy liczba rejestracji spadała, i przeprojektowała test. Private equity zazwyczaj wszystko psuje. ACT® to solidny test. Jak na razie, taki pozostał.
Krótkie słowo o SAT, ponieważ rodzice zawsze o to pytają: SAT również zawiera elementy naukowe — po prostu nie ma dla nich dedykowanej sekcji. Tematyka naukowa jest wpleciona w teksty do czytania oraz pytania oparte na analizie wykresów i tabel, rozsiane po reszcie testu. To ACT® jako jedyny daje naukom przyrodniczym własną sekcję, dlatego ACT® science wchodzi głębiej w rzeczywisty materiał nauk przyrodniczych (chemia, fizyka, biologia, geologia) niż cokolwiek, co zobaczysz na SAT. Tak więc „pominięcie sekcji science” to decyzja specyficzna dla ACT®; na SAT nie ma czego pomijać.
Sekcja science nigdy nie była prawdziwym testem z nauk przyrodniczych
To ma większe znaczenie niż zmiana przepisów, więc zrozum to dobrze. Pomimo nazwy, sekcja Science w ACT® zawsze była testem interpretacji danych i logicznego rozumowania, a nie testem wiedzy. Polega na czytaniu wykresów, analizowaniu schematów doświadczeń i wyciąganiu wniosków ze sprzecznych danych. Praktycznie nie sprawdza się tu realnej wiedzy z chemii, biologii, geologii czy fizyki.
Rodzice, których dzieci radzą sobie słabiej na lekcjach biologii czy chemii, często rezygnują z tej sekcji zakładając, że ich dziecko wypadnie fatalnie. Zazwyczaj nie powinni tego robić. Uczniowie robią postępy w tej sekcji bardzo szybko. Wyniki z science zazwyczaj plasują się bardzo blisko rezultatów z innych sekcji ucznia. Nie jest tak źle, jak mogłoby się wydawać.
Kto tak naprawdę jej wymaga
Jeśli Twoje dziecko aplikuje na kierunek STEM (nauki ścisłe, technologia, inżynieria, matematyka), choćby w najmniejszym stopniu — gratulacje, pisze sekcję science. Kropka.
Dla wszystkich pozostałych, szczera analiza danych: sekcja science umarła szybko. Najbardziej wiarygodnym, niezależnym badaniem jest ankieta przeprowadzona przez Edison Prep wśród ponad 250 uniwersytetów. Wykazano w niej, że sekcja ta praktycznie przestała mieć znaczenie na 95% uczelni — to błyskawiczna śmierć w porównaniu do trwającego dekadę wygaszania eseju w ACT®. Ich wniosek: poza nielicznymi wyjątkami, 99% uczelni nie będzie wymagać sekcji science dla rocznika 2026 i późniejszych.
Edison wspomina również o bardzo wymownym powodzie tej nagłej śmierci. Według nich, działy finansowe dwóch uczelni ze Wschodniego Wybrzeża, które rozważały wprowadzenie obowiązku pisania science, zawetowały ten pomysł — obawiano się, że taki wymóg komplikuje proces aplikacji i może odstraszyć kandydatów w niestabilnej sytuacji gospodarczej, w tym rodziny z zagranicy, które mają ogromne znaczenie dla budżetu uczelni. Potraktuj to jako doniesienia Edison Prep, a nie świętą prawdę, ale to logiczne: uczelnie usunęły barierę w momencie, gdy nie mogły pozwolić sobie na utratę kandydatów.
Istnieje konkurencyjne badanie przeprowadzone przez North Avenue Education (223 uniwersytety), które szacuje odsetek uczelni z kategorią „wymagane lub mocno zalecane” bliżej 30%. Moje zdanie: to głównie „mocno zalecane”, a nie „wymagane”, a to dwie zupełnie różne rzeczy. Rozbieżność między badaniami sama w sobie stanowi problem — różne metody, różne definicje „zalecanego”, sprzeczne wytyczne dokładnie w momencie, gdy rodziny oczekują jasnej odpowiedzi.
Oto jak sytuacja wygląda z logicznego punktu widzenia:
- Wymaga sekcji science: Boston University, Georgetown, Pomona, Marquette oraz wszystkie akademie wojskowe (Marynarki Wojennej, Sił Powietrznych itp.). Także program BA/MD na George Washington University. Marquette ma specyficzną zasadę, o której warto wiedzieć: jeśli pominiesz science, musisz aplikować w trybie test-optional (bez wyników) — wtedy w ogóle nie wezmą pod uwagę Twojego ACT®.
- Mocno zaleca: Duke, Michigan, Michigan State, RIT, Johns Hopkins oraz według niektórych zestawień Carnegie Mellon. MIT twierdzi, że science nie jest wymagane, ale i tak radzi każdej rodzinie, aby do niego podejść.
- Nie bierze pod uwagę: większość uczelni z Ivy League, Stanford, Georgia Tech, Caltech, USC, Penn State, UConn, Virginia Tech, UGA, Colorado Boulder, BYU, Miami oraz cały system uniwersytetów stanowych na Florydzie.
- Tryb Test-blind (wyniki nie są w ogóle brane pod uwagę): system University of California — choć to się najprawdopodobniej zmieni.
Prawdziwy wniosek jest taki, że istnieje dokładnie jedno wiarygodne źródło prawdy: sama uczelnia. Wszyscy eksperci w tej branży są co do tego zgodni. Jeśli choć jedna szkoła z Twojej listy tego wymaga, to w praktyce oznacza to, że musisz pisać tę sekcję.
Pułapka, w którą wpadają rodzice
To jest kwestia, którą chcę naprostować bezpośrednio, punk ponieważ powszechne porady na ten temat są powierzchowne.
Wiele rodzin zakłada, że ich dziecko może podejść do science, napisać je słabo, a potem po prostu usunąć ten wynik z aplikacji — zgłaszając tylko wynik ogólny z trzech sekcji. Nie mogą tego zrobić. Kiedy wysyłasz wyniki z danego dnia testu, ACT® przesyła oceny z każdej sekcji z tego dnia. Nie da się chirurgicznie ukryć jednej sekcji w raporcie.
Aczkolwiek oto część, którą większość artykułów pomija, a która ma kluczowe znaczenie: science nie wchodzi w skład wyniku ogólnego (composite score). Słaby wynik z science nie powinien więc mieć znaczenia… chyba że nagle zacznie mieć. I to „chyba że zacznie mieć” jest jedynym powodem, dla którego ten artykuł powstał.
Dwa haczyki, i to całkiem realne:
Haczyk z wewnętrznym wynikiem ogólnym. Sekcja science została wykluczona z oficjalnego wyniku ogólnego ACT®. Nie oznacza to jednak, że uczelnia nie wylicza po cichu własnego, wewnętrznego wyniku, który ją uwzględnia. Jeśli Twoje dziecko wyśle wynik z science, biuro rekrutacji może włączyć go do własnych kalkulacji. Nie ma sposobu, aby się o tym dowiedzieć — urzędnicy rekrutacyjni mogą sami o tym nie wiedzieć na poziomie systemowym i z pewnością Ci o tym nie powiedzą. Ani mnie.
Haczyk ze score-choice (wyborem wyników). Uczeń może zdecydować, że nie wyśle wyników z niektórych dni testowych. Zatem to, które daty wysyłasz, również jest elementem strategii. Jeśli był dzień, w którym science poszło źle, funkcja score-choice (na uczelniach, które na to pozwalają) pozwala wysłać wyniki z zupełnie innego dnia. Nadal nie możesz wyciąć samej sekcji science z danej daty — ale możesz wybrać, który dzień pokażesz uczelni.
Sytuacja z superscore (najwyższym zsumowanym wynikiem) to kolejna wersja tego problemu. Oficjalny raport superscore od samej organizacji ACT® pomija sekcję science. Jednak uczelnie ustalają własne zasady superscoringu i około 75% szkół monitorowanych przez Compass stosuje superscore dla ACT®. Szkoła, która stosuje superscore i zwraca uwagę na science, może wyciągnąć Twój najlepszy wynik z tej sekcji z różnych dni. Nie opieraj się na domysłach. Ponieważ te mechanizmy są skomplikowane.
Wynik STEM i stypendia
Jeszcze kilka miejsc, w których pojawia się wynik z science, o których możesz nie wiedzieć:
Ocena z science współtworzy wynik STEM, który łączy matematykę i nauki przyrodnicze. Specjalistyczne programy — inżynieria, pre-health, pielęgniarstwo — oraz niektóre konkurencyjne stypendia korzystają właśnie z wyniku STEM. Zatem nawet na uczelni, która nie wymaga science do ogólnej rekrutacji, konkretny program wewnątrz tej szkoły może mieć taki warunek.
A stypendia to zupełnie osobny świat. Na przykład stypendium PROMISE w Wirginii Zachodniej wciąż wymaga wyniku minimum 19 punktów z sekcji science, nawet po tym, jak ACT® uczynił ją opcjonalną. Programy Bright Futures, TOPS i inne dotacje stanowe warto dokładnie sprawdzić, jeśli Twoja rodzina liczy na pomoc finansową za osiągnięcia (merit aid). Działa tu dokładnie ta sama logika, co w materiale o tym, jak uczelnie naprawdę korzystają z wyników ACT® — firma testująca nie ma ostatecznego zdania; ma je instytucja.
„Opcjonalny” nigdy nie oznaczało „ignorowany”
Widzieliśmy już ten scenariusz. Część pisemna (writing) w ACT® również była kiedyś „opcjonalna” i przez lata utrzymała się na kilku uczelniach, zanim prawie całkowicie zniknęła. (Jeśli interesuje Cię esej, zobacz, czy Twoje dziecko powinno zdawać ACT® z częścią pisemną.) Opcjonalna sekcja science znajduje się na tej samej ścieżce — jest stopniowo wycofywana w większości szkół, utrzymywana w nielicznych i daje przewagę tym rodzinom, które poświęcą pięć minut na sprawdzenie, do której kategorii zalicza się ich lista uczelni.
Warto też powiedzieć to wprost: panika w duchu „opcjonalnie oznacza potajemnie obowiązkowo”, znana z ery test-optional, tutaj się nie powtórzyła. Według wszystkich niezależnych badań, science naprawdę straciło na znaczeniu niemal wszędzie. Rezygnacja z tej sekcji to w pełni uzasadniony domyślny wybór dla wielu dzieci.
Oto więc plan
Podejdź do niej raz.
Jeśli wynik będzie wysoki, masz ten punkt danych z głowy i przestajesz się martwić.
Jeśli będzie słaby, wynik ogólny i tak nie ucierpi, a Ty możesz zrezygnować z science przy każdym kolejnym podejściu. Całe to zabezpieczenie kosztuje 5 USD i około 40 minut czasu — to niewielka cena za zachowanie elastyczności wyboru, gdy lista uczelni Twojego dziecka wciąż się tworzy.
Gdy będziesz dokładnie wiedzieć, dokąd rekrutuje Twój syn lub córka, dowiesz się, czy science faktycznie ma znaczenie dla tych konkretnych szkół. A ponieważ egzamin został zdany raz, będziesz mieć już wynik i dowód na to, że to żaden problem.
Jeden realny wyjątek: udogodnienia (wydłużony czas). Jeśli Twoje dziecko zdaje test z wydłużonym czasem, sekcja science staje się poważnym obciążeniem w i tak już długim dniu. Zasada „podejdź raz” wciąż obowiązuje — chyba że uczeń jest absolutnie pewien, że nigdy nie zwiąże przyszłości ze STEM. Wydłużony czas plus twarde „nie” dla STEM to jedyny przypadek, kiedy rekomenduję całkowite odpuszczenie sobie science od samego początku. Ale takie sytuacje są niezwykle rzadkie — wielu uczniów dowiaduje się o tym, że potrzebuje formalnych udogodnień, dopiero po pierwszym podejściu do ACT®.